“Ludzie są roztargnieni i niebaczni
na to, co dzieje się wokół
zarówno na jawie
jak i podczas głębokiego snu.
Głupcy, mimo że słyszą,
pozostają głusi;
to o nich mówi przysłowie:
gdziekolwiek są
pozostają nieobecni.
Człowiek nie powinien mówić, ni zachowywać się
jakby spał.
Przebudzeni mają jeden wspólny świat.
Każdy ze śpiących ma swój oddzielny świat.
Budząc się widzi śmierć,
a podczas snu-marzenia.”-Heraklit
O ile świat internetu można nazwać wirtualem, to czy można świat ludzi uśpionych nazwać realem?…Umownie pewno tak.
“Świadomość oznacza, że cokolwiek się w danej chwili dzieje, wydarza się z przytomnością umysłu; jesteś tam obecny. Jeśli jesteś obecny tam gdzie rodzi się gniew, to gniew nie jest w stanie się narodzić. ” -Osho
Możemy zupełnie zmienić swoje nastawienie do spraw dziejących się wokół, a tym samym ich wpływ na nas, pod warunkiem bacznej obserwacji. Zamiast wchodzić w role pisane przez ‘śniących’, możemy obserwować je, a także i przede wszystkim siebie nie robiąc nic ponad to. Przypomnę tutaj scenę z Biblii (Łk 10.38-42) kiedy Jezus przebywał w domu Marty i Marii. To pozornie nic nierobiąca Maria została pochwalona przez Jezusa, a nie Marta, która cały czas usługiwała gościom: “Marto, Marto, troszczysz się i kłopoczesz o wiele rzeczy; niewiele zaś potrzeba, bo tylko jednego; Maria bowiem dobrą cząstkę wybrała, która nie będzie jej odjęta.” Maria zupełnie zatopiła się w słowie Jezusa, a ilu z nas potrafi zupełnie zatopić się i nie robić nic? Nasz umysł nam nie pozwala. Ciągle musi śnić swój sen. Patrzymy na kwitnącą jabłoń i nie widzimy nic prócz filmu, który leci w naszej głowie: ‘co na obiad ugotuję’, ‘ale mnie dziś szef wkurzył’ ‘ta sąsiadka z drugiego piętra to coś ostatnio za bardzo mi się przygląda’…i tak leci ten tasiemcowy serial, a prawdziwe życie płynie obok niezauważone.
I jeszcze na koniec ku pokrzepieniu serc mój ulubiony cytat z Księgi Psalmów:
“(…)Pan jest pasterzem moim,
Niczego mi nie braknie.
Na niwach zielonych pasie mnie.
Nad wody spokojne prowadzi mnie.
Duszę moją pokrzepia.
Wiedzie mnie ścieżkami sprawiedliwości
Ze względu na imię swoje.
Choćbym nawet szedł ciemną doliną,
Zła się nie ulęknę, boś Ty ze mną,
Laska twoja i kij twój mnie pocieszają.
Zastawiasz przede mną stół wobec nieprzyjaciół moich,
Dobroć i łaska towarzyszyć mi będą
Przez wszystkie dni życia mego.
I zamieszkam w domu Pana przez długie dni.”
Może warto poćwiczyć obecność, bez działania i po prostu zaufać, bo czymże są podrygiwania naszego rozkrzyczanego ego wobec Świadomości, która zna wszystko?…